Klimatyzator do szaf rack lub szaf sterowniczych

Jak Obliczyć Nagrzewanie Obudowy na Słońcu i Wybrać Idealny Klimatyzator do Szafy Sterowniczej

Lato w pełni, temperatury rosną, a wraz z nimi wyzwania związane z utrzymaniem odpowiednich warunków pracy dla urządzeń elektronicznych. Wzrost temperatury może prowadzić do przegrzewania się szaf sterowniczych, co z kolei może powodować awarie i skrócenie żywotności sprzętu. Właśnie dlatego tak ważne jest odpowiednie chłodzenie szaf sterowniczych. W dzisiejszym wpisie podpowiemy, jak obliczyć nagrzewanie obudowy na słońcu oraz jak wybrać idealny klimatyzator do szafy sterowniczej.

1. Obliczanie Nagrzewania Obudowy na Słońcu

Aby obliczyć nagrzewanie obudowy na słońcu, musimy wziąć pod uwagę kilka czynników:

  1. Nasłonecznienie: Ilość energii słonecznej docierającej do powierzchni obudowy. Mierzy się ją w W/m².
  2. Powierzchnia obudowy: Im większa powierzchnia, tym większe nagrzewanie.
  3. Kolor i materiał obudowy: Ciemniejsze kolory absorbują więcej ciepła. Materiały z wysoką przewodnością cieplną nagrzewają się szybciej.
Wzór na obliczenie ilości ciepła Q, które pochłania obudowa, wygląda następująco:

Q=S×A×α

  • Q – ilość ciepła (W)
  • S – nasłonecznienie (W/m²)
  • A – powierzchnia ścian obudowy (m²)
  • α – współczynnik absorpcji materiału (najszęściej w przypadku szaf sterowniczych wynosi około 0.5 – 0.8)

    Szacunkowe nasłonecznienie w twoim rejonie możesz sprawdzić TUTAJ.

    Rekomendujemy lekko zawyżyć nasłonecznienie aby w razie większych upałów mieć gwarancje efektywności.

Przykład: Jeśli mamy obudowę 

„STREETBOX RAL 7035 STRBX-689-18U”
o powierzchni 2,2 m² ścian bocznych, nasłonecznienie wynosi 260W/m², a współczynnik absorpcji dla malowanego aluminium wynosi 0.6, to:

Q=260×2,2×0.6 ≈ 350W

Wynik wskazał 350W ( jest to wynik szacunkowy ) które są nam potrzebne aby schłodzić pustą szafę na pełnym mocnym słońcu.
 
Pamietaj:  Jest to moc obliczona bez uwzględnienia ciepła generowanego przez mechanizmy wewnątrz szafy. Stanowi to jedynie szacunkowe obliczenie potrzebnej mocy do chłodzenia pustej szafy, która jest narażona na promienie słoneczne. Wynik ten jest przybliżony, aby uzyskać idealne parametry, konieczne będzie przeprowadzenie różnych badań terenowych w różnych porach roku oraz stosowanie bardziej zaawansowanych równań matematycznych.

2. Dobór Klimatyzatora do Szafy Sterowniczej

Kiedy już znamy ilość ciepła, którą nasza szafa absorbuje, musimy wybrać odpowiedni klimatyzator, aby zapewnić optymalne warunki pracy dla urządzeń. Idealny klimatyzator powinien:

  • Mieć odpowiednią moc chłodniczą: Dobieramy ją tak, aby zrekompensować całkowite ciepło pochłaniane przez szafę.
  • Być energooszczędny: Ważne, aby urządzenie było efektywne i nie generowało zbyt wysokich kosztów eksploatacji.
  • Być łatwy w montażu i obsłudze: Dzięki temu można szybko i bezproblemowo zainstalować i uruchomić klimatyzator.

W Sabaj System oferujemy szeroką gamę klimatyzatorów do szaf sterowniczych, które spełniają powyższe kryteria. Nasze urządzenia są zaprojektowane z myślą o najwyższej jakości i niezawodności, dzięki czemu możesz być pewien, że Twoje urządzenia będą działać w optymalnych warunkach.

3. Opcje Izolacji Szafy

Oprócz samego klimatyzatora, warto również rozważyć izolację szafy sterowniczej. Dobra izolacja może znacznie zmniejszyć ilość ciepła, którą szafa pochłania, co z kolei może obniżyć wymagania dotyczące mocy klimatyzatora. W naszej ofercie znajdziesz różnorodne opcje izolacji, które mogą być dostosowane do indywidualnych potrzeb Twojej szafy.

4. Dlaczego Sabaj System?

Klimatyzacja szaf sterowniczych to nasza specjalność. W Sabaj System nie tylko oferujemy najwyższej jakości produkty, ale również doradzamy naszym klientom, jaki klimatyzator będzie dla nich idealny. Wykonujemy wszelkie obliczenia, aby zapewnić, że wybrane urządzenie spełni wszystkie Twoje wymagania.

5. Podsumowanie

Wraz z rosnącymi temperaturami, zapewnienie odpowiednich warunków pracy dla urządzeń w szafach sterowniczych staje się coraz ważniejsze. Dzięki odpowiednim obliczeniom nagrzewania i doborowi właściwego klimatyzatora, możesz uniknąć przegrzewania się urządzeń i zapewnić ich długą i bezproblemową pracę. Zapraszamy do zapoznania się z naszą ofertą i skorzystania z naszej wiedzy oraz doświadczenia.

Zapewnij swoim urządzeniom najlepsze warunki pracy dzięki Sabaj System! 

Jak przygotować stanowisko do składania szaf sterowniczych i elektrycznych?

Mon­taż szaf ste­row­ni­czych oraz elek­trycz­nych to praca manu­alna, któ­rej nie zali­cza się do cięż­kich. Warto jed­nak uświa­do­mić sobie, że szy­jąc szafę, mon­ter pozo­staje w sto­ją­cej pozy­cji wymu­szo­nej, naj­czę­ściej lekko pochy­lo­nej, co nie jest z pew­no­ścią korzystne dla krę­go­słupa.

Żeby zapo­bie­gać przy­szłym zwy­rod­nie­niom oraz cią­głemu obcią­że­niu i bólowi, a przy tym zop­ty­ma­li­zo­wać pracę, tak, żeby prze­bie­gała spraw­nie i szybko, należy przede wszyst­kim dobrze zor­ga­ni­zo­wać sta­no­wi­sko prze­zna­czone do skła­da­nia szaf.

Odpo­wied­nie pomiesz­cze­nie

Naj­bar­dziej korzystne zarówno dla samego pra­cow­nika, jak i pro­cesu jest wyasy­gno­wa­nie dwóch pomiesz­czeń prze­zna­czo­nych do szy­cia szaf. W jed­nym z nich mogą się wtedy odby­wać prace „brudne”, takie jak:

  • wyci­na­nie otwo­rów w drzwiach szafy,
  • wier­ce­nie otwo­rów prze­zna­czo­nych na dła­wiki,
  • cię­cie szyn mon­ta­żo­wych czy kory­tek.

Przy tych czyn­no­ściach powstaje sporo odpa­dów i pyłów, dla­tego dobrze, jeśli są one wyko­ny­wane w dedy­ko­wa­nym do tego pomiesz­cze­niu. Przy­go­to­wana do dal­szych prac szafa powinna zostać na tym eta­pie oczysz­czona z pyłu i pozo­sta­ło­ści po cię­ciu oraz prze­nie­siona do pomiesz­cze­nia, w któ­rym odby­wają się prace „czy­ste”, czyli mon­taż apa­ra­tury oraz wyko­na­nie połą­czeń mię­dzy apa­ra­tami i urzą­dze­niami, a także luto­wa­nie czy ozna­cza­nie apa­ra­tów oraz prze­wo­dów.

Ergo­no­mia pomiesz­cze­nia

Jeśli pomiesz­cze­nie prze­zna­czone do skła­da­nia szaf jest na tyle duże, że da się umie­ścić stół do skła­da­nia cen­tral­nie, a regały z potrzeb­nymi apa­ra­tami i urzą­dze­niami przy ścia­nach, to z pew­no­ścią jest to naj­bar­dziej korzystne roz­miesz­cze­nie ele­men­tów sta­no­wi­ska pracy. Umoż­li­wia doj­ście do szy­tej szafy z każ­dej strony, a także łatwe prze­no­sze­nie na każ­dym eta­pie pracy, jeśli okaże się to konieczne.

Kiedy stół ze względu na ogra­ni­cze­nia prze­strzeni musi być ulo­ko­wany pod jedną ze ścian, dobrze, jeśli można usy­tu­ować go w taki spo­sób, że inne meble nie będą blo­ko­wały dostępu do niego po bokach, a komu­ni­ka­cja za ple­cami mon­tera pra­cu­ją­cego przy stole będzie swo­bodna.

Nie­za­leż­nie od moż­li­wego roz­miesz­cze­nia ume­blo­wa­nia, należy zawsze pamię­tać o odpo­wied­nim oświe­tle­niu blatu robo­czego. Jeśli pomiesz­cze­nie ma dostęp do świa­tła dzien­nego, jest to korzystne dla pra­cow­nika, jed­nak nawet w takim przy­padku sta­no­wi­sko pracy trzeba doświe­tlić świa­tłem sztucz­nym.

Sta­no­wi­sko do skła­da­nia szaf

Choć sta­no­wi­sko do prac zwią­za­nych z cię­ciem i wier­ce­niem powinno być oczy­wi­ście zapla­no­wane korzyst­nie pod wzglę­dem ergo­no­micz­nym, ze względu na krót­ko­trwa­łość wyko­ny­wa­nych prac oraz ich spe­cy­fikę i uży­cie okre­ślo­nych narzę­dzi, nie jest to bar­dzo istotne. Wyjąt­kiem będzie tu taka orga­ni­za­cja pracy, w wyniku któ­rej jedna osoba zaj­muje się cię­ciem wier­ce­niem przez więk­szą ilość czasu pracy – wtedy oczy­wi­ście sta­no­wi­sko musi być zor­ga­ni­zo­wane bar­dzo dobrze pod wzglę­dem BHP.

W więk­szo­ści przy­pad­ków jed­nak ten sam pra­cow­nik naj­pierw docina i wierci otwory, a następ­nie wyko­nuje resztę prac. Wtedy więk­szą wagę należy przy­ło­żyć do orga­ni­za­cji pracy na „czy­stym” sta­no­wi­sku, któ­rego cen­tralną i naj­waż­niej­szą czę­ścią jest stół robo­czy.

Stół robo­czy do skła­da­nia szaf. Na stole robo­czym kła­dziemy począt­kowo naj­czę­ściej jedy­nie płytę mon­tażową. Final­nie jed­nak, leży na nim cała szafa czy roz­dziel­nica. Ze względu na zmie­nia­jące się para­me­try, dobrze jest, jeśli stół robo­czy może być regu­lo­wany. Istotne jest, żeby zmienna była wyso­kość, którą można dosto­so­wać do tego, co w danej chwili na stole robimy, ale też do wzro­stu pra­cow­nika. Inną przy­datną funk­cją jest regu­la­cja blatu – korzystna jest opcja usta­wie­nia go pod kątem, co znacz­nie uła­twia mon­taż, szcze­gól­nie wewnątrz szafy. Na rynku dostępne są oczy­wi­ście gotowe roz­wią­za­nia, jed­nak są one dro­gie. Pew­nym kom­pro­mi­sem może oka­zać się zasto­so­wa­nie dwóch sto­łów – jed­nego z bla­tem pła­skim, dru­giego – z uło­żo­nym pod sko­sem.

Rów­nie istotny co blat, jest rów­nież tzw. „pomoc­nik”, czyli mebel, na który możemy odło­żyć narzę­dzia, albo zebrać na nim mate­riały, które uży­jemy za chwilę. Ide­al­nie jest, jeśli taki „pomoc­nik” wypo­sa­żony jest w kółka – łatwo można wtedy go odsu­nąć czy prze­su­nąć w naj­bar­dziej dogodne w danym momen­cie miej­sce.

Nie­wy­godne oprze­wo­do­wa­nie. Szy­cie szafy jest czyn­no­ścią dość uciąż­liwą, z którą każdy mon­ter radzi sobie na swój spo­sób. Dość czę­sto mon­terzy uży­wają prze­wo­dów w folii, co jed­nak jest dość dużą nie­do­god­no­ścią, ponie­waż prze­wody takie czę­sto się plą­czą. Inni mon­terzy sto­sują prze­wody w pudeł­kach, co znacz­nie uła­twia pracę. Zarówno prze­wody pako­wane w folię, jak i pudełka kła­dzie się w pobliżu mon­to­wa­nej szafy czy roz­dziel­nicy na podło­dze czy stole i dobiera prze­krój, który potrzebny jest w danej chwili. Naj­lep­szym jed­nak roz­wią­za­niem są prze­wody nawi­jane na bębny umiesz­czone nad sto­łem mon­tażowym. Swo­bod­nie można roz­wi­nąć je na odpo­wied­nią dłu­gość, przy czym się nie plą­czą i nie zaj­mują miej­sca na stole ani na podło­dze.

Wpływ orga­ni­za­cji sta­no­wi­ska na jakość pracy

Pozor­nie może się wyda­wać, że opi­su­jąc ze szcze­gó­łami sta­no­wi­sko pracy do mon­tażu szaf ste­row­ni­czych i elek­trycz­nych, kie­ru­jemy się tylko i wyłącz­nie dobrem pra­cow­nika. Rze­czy­wi­ście zdro­wie i kom­fort pracy mon­tera są z pew­no­ścią naj­waż­niej­sze, jed­nak dobra orga­ni­za­cja sta­no­wi­ska pracy prze­kłada się wprost na jej szyb­kość oraz jakość. W jaki spo­sób? Przede wszyst­kim poprzez oszczęd­ność czasu oraz zacho­wa­nie ładu i har­mo­nii wokół sie­bie. Co jed­nak zasady te ozna­czają w prak­tyce? Po pierw­sze wspo­mnianą ergo­no­mię układu mebli warsz­ta­to­wych, a po dru­gie – porzą­dek i jasne zasady. Kiedy usta­wimy już stół w odpo­wied­nim miej­scu i zor­ga­ni­zu­jemy go zaopa­tru­jąc w wysię­gnik z bęb­nami prze­wo­dów oraz dosko­nałe oświe­tle­nie, zróbmy wokół sie­bie porzą­dek:

  • usuńmy z warsz­tatu wszyst­kie przedmioty, z któ­rych korzy­stamy spo­ra­dycz­nie lub umie­śćmy je w spe­cjal­nie przy­go­to­wa­nym do tego celu schowku. Niech pod ręką znaj­duje się tylko to, z czego korzy­stamy czę­sto,
  • upo­rząd­kujmy narzę­dzia, akce­so­ria, apa­raty i urzą­dze­nia, np. umiesz­cza­jąc je w opi­sa­nych pudeł­kach – jeśli będziemy je odkła­dać po uży­ciu na miej­sce, ni­gdy nie będziemy mieli pro­blemu z ich odna­le­zie­niem. Ten krok przy­spie­szy pracę defi­ni­tyw­nie, jeśli w warsz­ta­cie pra­cuje wię­cej niż jedna osoba,
  • ustalmy zasady zwią­zane z prze­rwami w pracy oraz porząd­ko­wa­niem sta­no­wi­ska – jest to bez­względ­nie konieczne w przy­padku więk­szej ilo­ści pra­cow­ników, ale przy­daje się nawet jeśli pra­cujemy sami. Jeżeli przyj­miemy, że sprzą­tamy sta­no­wi­sko np. 10 minut przed zakoń­cze­niem dnia pracy, po pierw­sze ni­gdy następ­nego ranka nie roz­pocz­niemy pracy w bała­ga­nie, co bywa fru­stru­jące, a po dru­gie nie zasko­czą nas „nagle” po 2 tygo­dniach hałdy kawał­ków izo­la­cji prze­wo­dów czy kar­to­no­wych pude­łe­czek po akce­so­riach.

Jak działa wyłącznik różnicowoprądowy?

Wyłącz­nik róż­ni­co­wo­prą­dowy nazy­wany też róż­ni­cówką, RCD czy RCCB to jedno z tych urzą­dzeń, o któ­rych każdy w zasa­dzie sły­szał, nie­któ­rzy wie­dzą, czemu służy, ale rzadko kto, poza elek­try­kami, oczy­wi­ście, potrafi w pro­sty i przy­stępny spo­sób wyja­śnić, jak działa.

Po co sto­suje się wyłącz­nik róż­ni­cowo-prą­dowy w insta­la­cji elek­trycz­nej?

Wyłącz­nik róż­ni­cowo-prą­dowy jest urzą­dze­niem nie­zwy­kle waż­nym z punktu widze­nia użyt­kow­nika insta­la­cji elek­trycz­nej. Dla­czego? Został skon­stru­owany w taki spo­sób i po to wła­śnie przede wszyst­kim, żeby chro­nić ludz­kie zdro­wie i życie. W przy­padku pora­że­nia, odcina dopływ zasi­la­nia i w ten spo­sób nie­jed­no­krot­nie ratuje czło­wieka przed śmier­cią. Dla­tego jego war­tość w jest nie do prze­ce­nie­nia. Z tego też powodu w insta­la­cjach domo­wych sto­suje się obec­nie róż­ni­cówki, które obej­mują swoim dzia­ła­niem wszyst­kie obwody elek­tryczne zain­sta­lo­wane w domu czy miesz­ka­niu (oczy­wi­ście fizycz­nie nie musi być to jeden wyłącz­nik, może być kilka – zależy to m. in. od ilo­ści obwo­dów miesz­ka­nio­wych). RCD, poza funk­cją prze­ciw­po­ra­że­niową, pełni rów­nież pośred­nio zada­nie ochrony prze­ciw­po­ża­ro­wej – dzia­ła­jąc w przy­padku uszko­dze­nia izo­la­cji prze­rywa zasi­la­nie nie dopusz­cza­jąc tym samym do powsta­nia pożaru.

Mit róż­ni­cówki jako apa­ratu o zło­żo­nej funk­cjo­nal­no­ści

Wyłącz­nik róż­ni­cowo-prą­dowy ucho­dzi za urzą­dze­nie o nie­zwy­kle skom­pli­ko­wa­nym spo­so­bie dzia­ła­nia. Zupeł­nie nie­słuszne, ponie­waż o ile samo urzą­dze­nie rze­czy­wi­ście nie należy do naj­prost­szych, o tyle zasada jego funk­cjo­no­wa­nia jest wręcz banalna w swo­jej pro­sto­cie. Prze­świad­cze­nie o zawi­ło­ści czyn­no­ści róż­ni­cówki wywo­dzi się zapewne z tego, że żeby zro­zu­mieć istotę dzia­ła­nia wyłącz­nika, trzeba dobrze rozu­mieć pewne prawa zwią­zane z elek­tro­tech­niką w ogól­no­ści i natę­że­niem prądu elek­trycznego w szcze­gól­no­ści. Rze­czy­wi­ście, jest tak w isto­cie, jed­nak mimo wszystko posta­ramy się w spo­sób bar­dzo ogólny wyja­śnić dzia­ła­nie wyłącz­nika róż­ni­cowo-prą­do­wego nie wda­jąc się w zawi­ło­ści teo­re­tyczne.

Jak więc działa róż­ni­cówka? Wyja­śnie­nie pro­ste, choć nie­pro­fe­sjo­nalne

Uprasz­cza­jąc więc, przy­jąć można, że róż­ni­cówka jest urzą­dze­niem, które stale porów­nuje war­tość suma­ryczną prą­dów przez nią prze­pły­wa­ją­cych i nie działa, dopóki war­tość ta jest równa zeru, nato­miast jeśli będzie różna od zera – wyłącz­nik zadziała odci­na­jąc zasi­la­nie. Skom­pli­ko­wane? Można jesz­cze pro­ściej – prąd dostar­czany do odbiorcy (np. miesz­ka­nia) prze­pływa przez róż­ni­cówkę zasi­la­jąc powiedzmy gniazdo pralki. Następ­nie prąd wraca od odbior­nika do róż­ni­cówki, która porów­nuje te dwie war­to­ści. Jeśli są równe, w porządku, jeżeli różne – wyłącz­nik odłą­cza zasi­la­nie.

Ale jak to „prąd wraca”? Pow­szech­nie przy­jęło się uwa­żać, że prąd dostar­czony do danego urzą­dze­nia elek­trycznego po pro­stu zostaje przez nie spo­żyt­ko­wane i „znika”. Jest to jed­nak zało­że­nie błędne. Owszem, ener­gia elek­tryczna zostaje zużyta (czyli zamie­niona na ener­gię mecha­niczną w tym przy­padku), jed­nak zgod­nie z jed­nym z naj­bar­dziej pod­sta­wo­wych zasad elek­tro­tech­niki, czyli I pra­wem Kir­choffa, prąd nie może „znik­nąć” w odbior­niku. Jeśli z róż­ni­cówki „wypły­nie” prąd o war­to­ści X, to prąd o takiej samej war­to­ści X musi do niej wró­cić. Jeżeli tak się nie sta­nie, ozna­cza to upływ prądu, co jest zja­wi­skiem nie­po­żą­da­nym i nastę­puje albo za sprawą uszko­dze­nia urzą­dze­nia (upływ do ziemi przez uzie­mie­nie urzą­dze­nia), albo też w wyniku pora­że­nia (upływ do ziemi przez ciało osoby pora­żo­nej). Zarówno jedna, jak i druga sytu­acja to zja­wi­ska nie­do­pusz­czalne w obwo­dzie elek­trycz­nym i wywo­łają reak­cję róż­ni­cówki, która pole­gać będzie na odłą­cze­niu zasi­la­nia naszego urzą­dze­nia.

Jak zbu­do­wany jest wyłącz­nik róż­ni­cowo – prą­dowy?

Poza innymi ele­men­tami, z któ­rych zło­żony jest róż­ni­cówka, naj­bar­dziej istot­nym w związku ze zro­zu­mie­niem jej dzia­ła­nia jest prze­kład­nik Fer­ran­tiego. To on odgrywa w wyłącz­niku klu­czową rolę. Nie wda­jąc się w szcze­góły budowy prze­kład­nika, wyja­śnijmy tylko tyle, że jego zada­niem jest pomiar natę­że­nia prądu. Zanim wyja­śnimy, na czym kon­kret­nie on polega, jesz­cze kilka słów na temat zasi­la­nia pralki w prak­tyce. Jest ona odbior­ni­kiem jed­no­fa­zo­wym, czyli dopro­wa­dzony do niej zosta­nie prze­wód skła­da­jący się z trzech prze­wo­dów poje­dyn­czych (żył). Dwóch robo­czych: fazo­wego (brą­zo­wego) i neu­tral­nego (nie­bie­skiego) oraz z prze­wodu ochron­nego (zie­lono-żół­tego) – takie roz­wią­za­nie jest konieczne i wynika zarówno z budowy sieci elek­tro­ener­ge­tycz­nej, jak i obo­wią­zu­ją­cych prze­pi­sów.

Wra­ca­jąc do prze­kład­nika, wszyst­kie robo­cze prze­wody (żyły) zasi­la­jące pralkę (a więc fazowy i neu­tralny) obej­mo­wane są w róż­ni­cówce przez prze­kład­nik Fer­ran­tiego. Pod­czas nor­mal­nej pracy urzą­dze­nia (pralki) oraz w przy­padku nie­usz­ko­dzo­nej izo­la­cji zasi­la­nia a także samej pralki, geo­me­tryczna suma prą­dów pły­ną­cych przez prze­kład­nik jest równa zeru i wyłącz­nik nie działa. W przy­padku zwar­cia (nie­za­leż­nie od tego czy przy­czyną będzie uszko­dze­nie prze­wodu, urzą­dze­nia czy też pora­że­nie), suma prą­dów mie­rzo­nych przez prze­kład­nik różni się od zera, co wywo­łuje zadzia­ła­nie wyłącz­nika róż­ni­cowoprą­do­wego.

Czu­łość wyłącz­nika róż­ni­cowoprą­do­wego

Gdyby róż­ni­cówka pra­co­wała w warun­kach ide­al­nych, nie­moż­li­wych do uzy­ska­nia w real­nym świe­cie, nie byłoby mowy o jej czu­ło­ści – suma prą­dów w prze­kład­niku Fer­ran­tiego różna od zera ozna­czałaby fak­tyczne uszko­dze­nie lub pora­że­nie i wyłą­cze­nie róż­ni­cówki byłoby uza­sad­nione w każ­dym przy­padku. Ponie­waż jed­nak żyjemy w świe­cie dale­kim od dosko­na­ło­ści, zja­wi­sko prą­dów upły­wo­wych ist­nieje i przy ich nie­wiel­kich war­to­ściach nie jest niczym groź­nym.

To dla­tego róż­ni­cówki mają okre­śloną czu­łość, poni­żej któ­rej nie odłą­czają zasi­la­nia. Wyłącz­nik o czu­ło­ści 10 mA nie zadziała w przy­padku wykry­cia przez prze­kład­nik róż­nicy prą­dów poni­żej tej war­to­ści. Stan­dar­dowo, w insta­la­cjach miesz­ka­nio­wych sto­suje się róż­ni­cówki o czu­ło­ści 30 mA, ponie­waż taki próg zadzia­ła­nia uznaje się za bez­pieczny dla ludz­kiego zdro­wia i życia.

Na czym polega test urzą­dze­nia?

Każdy wyłącz­nik róż­ni­cowo-prą­dowy wypo­sa­żony jest przez pro­du­centa w przy­cisk TEST. Nie bez przy­czyny. Użyt­kow­nik insta­la­cji elek­trycz­nej, w tro­sce o życie i zdro­wie wła­sne oraz swo­ich bli­skich, powi­nien moni­to­ro­wać okre­sowo (zaleca się co naj­mniej raz w mie­siącu) róż­ni­cówkę zain­sta­lo­waną w roz­dziel­nicy domo­wej. Spraw­dze­nie polega na przy­ci­śnię­ciu przy­cisku TEST, po któ­rej to czyn­no­ści pra­wi­dłowo dzia­ła­jąca róż­ni­cówka powinna się wyłą­czyć. Brak reak­cji świad­czy o jej uszko­dze­niu i koniecz­no­ści szyb­kiej wymiany apa­ratu.

W tym porad­niku sta­ra­li­śmy się wyja­śnić w przy­stępny dla nie­elek­try­ków (lub począt­ku­ją­cych w tej dzie­dzi­nie) spo­sób zasadę dzia­ła­nia wyłącz­nika róż­ni­cowo-prą­do­wego, co jak sądzimy udało nam się osią­gnąć. Jed­nak warto w tym miej­scu wspo­mnieć, że zagad­nie­nie zwią­zane z ochroną prze­ciw­po­ra­że­niową w postaci urzą­dzeń róż­ni­cowo-prą­dowych została omó­wione dość pobież­nie, bez inge­ren­cji w takie zagad­nie­nia jak choćby układ sieci czy selek­tyw­ność dzia­ła­nia i zasady doboru urzą­dzeń róż­ni­cowo-prą­dowych w insta­la­cjach elek­trycz­nych.

Rodzaje bez­piecz­ni­ków

Bez­piecz­nik w potocz­nym rozu­mie­niu nie jest pre­cy­zyj­nym okre­śle­niem apa­ratu elek­trycz­nego repre­zen­ta­tyw­nego dla pew­nej grupy urzą­dzeń, lecz nazwą zwy­cza­jową, któ­rej używa się naj­czę­ściej dla okre­śle­nia róż­nych urzą­dzeń zabez­pie­cza­ją­cych w insta­la­cjach elek­trycz­nych.

Dowol­ność podziału oraz kwa­li­fi­ka­cji do grupy bez­piecz­ni­ków

To wła­śnie zwy­cza­jo­wość sto­so­wa­nia ogól­nej nazwy powo­duje, że zarówno w lite­ra­tu­rze, jak i potocz­nym rozu­mie­niu do tej grupy apa­ra­tów kwa­li­fi­kuje się różne urzą­dze­nia, a wszyst­kie podziały, jeśli tylko będą wystar­cza­jąco uza­sad­nione, oka­zać się mogą słuszne. Naj­bar­dziej popu­larną kate­go­ry­za­cją bez­piecz­ni­ków jest ich podział na bez­piecz­niki topi­kowe, wyłącz­niki auto­ma­tyczne i wyłącz­niki insta­la­cyjne (omó­wione dalej w tym porad­niku).

Warto jed­nak wspo­mnieć, że do powyż­szej grupy dołą­cza się czę­sto rów­nież wyłącz­niki róż­ni­cowo-prą­dowe (róż­ni­cówki). Te apa­raty dość szcze­gó­łowo opi­sane zostały w porad­niku na temat dzia­ła­nia wyłącz­nika róż­ni­cowo-prą­dowego, jed­nak trzeba nadmie­nić tu, że róż­ni­cówka co do zasady ma za zada­nie ochronę ludz­kiego zdro­wia i życia i roz­łą­cza obwód elek­tryczny w przy­padku, kiedy nastę­puje pora­że­nie. Należy bez­sprzecz­nie do grupy urzą­dzeń sta­no­wią­cych ochronę prze­ciw­po­ra­że­niową, jed­nak z racji swo­jego prze­zna­cze­nia oraz budowy działa nie tylko w przy­padku pora­że­nia, ale też upływu prądu, któ­rego przy­czyną może być np. uszko­dze­nie izo­la­cji. Innymi słowy, róż­ni­cówka nie roz­róż­nia­jąc przy­padku pora­że­nia od upływ­no­ści na sku­tek uszko­dze­nia odbior­nika czy prze­wodu, poza ludz­kim zdro­wiem i życiem, auto­ma­tycz­nie chroni też insta­la­cję elek­tryczną, stąd jej kwa­li­fi­ka­cja do grupy bez­piecz­ni­ków.

Zabez­pie­cze­nie obwo­dów elek­trycz­nych

Powyż­szy podział, cho­ciaż naj­bar­dziej popu­larny nie jest jed­nak jedyny. I tak, można przy­jąć, że bez­piecz­ni­kami są tylko i wyłącz­nie urzą­dze­nia zabez­pie­cza­jące prze­wody w obwo­dach elek­trycz­nych i wtedy bez­piecz­ni­kami nazwiemy urzą­dze­nia chro­niące:

  • przed prą­dami prze­cią­że­nio­wymi i zwar­cio­wymi,
  • tylko przed prą­dami prze­cią­że­nio­wymi,
  • tylko przed prą­dami zwar­cio­wymi.

Dwie ostat­nie grupy obej­mują dość spe­cy­ficzne warunki pracy insta­la­cji, któ­rymi nie będziemy się zaj­mo­wać w tym porad­niku, jed­nak dla porządku należy nadmie­nić, że sytu­acje takie wystę­pują. Grupą pierw­szą, naj­bar­dziej repre­zen­ta­tywną dla insta­la­cji elek­trycz­nych ogól­nego prze­zna­cze­nia zaj­miemy się w dal­szej czę­ści porad­nika, w któ­rej zostaną wyja­śnione zarówno użyte w tym aka­pi­cie sfor­mu­ło­wa­nia, jak i sama idea podziału.

Prądy prze­cią­że­niowe i zwar­ciowe

Prze­cią­że­niem obwodu elek­trycz­nego nazywa się sytu­ację, w któ­rej prąd rze­czy­wi­sty prze­pły­wa­jący przez urzą­dze­nie prze­kra­cza prąd zna­mio­nowy tego urzą­dze­nia (czyli taki prąd, przy któ­rym urzą­dze­nie pra­cuje nor­mal­nie, bez żad­nych nega­tyw­nych kon­se­kwen­cji). Podob­nie w przy­padku prze­wodu elek­trycz­nego prze­cią­że­niem będzie prąd rze­czy­wi­sty prze­kra­czający war­tość obcią­żal­no­ści prą­dowej dłu­go­trwa­łej prze­wodu (czyli w uprosz­cze­niu odpo­wied­nika prądu zna­mio­no­wego urzą­dze­nia dla prze­wodu). Prze­cią­że­nie powo­duje nadmierne zuży­cie insta­la­cji elek­trycz­nej, a w kon­se­kwen­cji jej znisz­cze­nie, a zatem pro­wa­dzi pro­stą drogą do zwar­cia.

Zwar­cie z kolei to drugi nega­tywny efekt dzia­ła­nia prądu – do zwar­cia docho­dzi naj­czę­ściej w przy­padku zetknię­cia się ze sobą prze­wo­dów obwodu lub prze­bi­cia (czyli utra­cie, cza­sami chwi­lo­wej, innym razem dłu­go­trwa­łej wła­ści­wo­ści elek­tro­izo­la­cyj­nych izo­la­cji). W efek­cie powstaje prąd zwar­ciowy, czyli nastę­puje zna­czący wzrost war­to­ści prądu robo­czego, który skut­ko­wać może nie tylko znisz­cze­niem insta­la­cji elek­trycz­nej lub/i odbior­ni­ków, ale rów­nież poża­rem.

Prze­cią­że­nia i zwar­cia okre­śla się wspólną nazwą prze­tę­żeń.

Bez­piecz­niki topi­kowe

Wspo­mniane wyżej bez­piecz­niki topi­kowe to takie zabez­pie­cze­nia, któ­rych zada­niem jest odcię­cie dopływu prądu do czę­ści obwodu za bez­piecz­nikiem. Dzia­łają w przy­padku prze­tę­żeń, a warun­kiem ich sto­so­wa­nia w insta­la­cji elek­trycz­nej ogól­nej jest wymie­nial­ność wkładki topi­kowej. Bez­piecz­nik topi­kowy działa w ten spo­sób, że wsku­tek nadmier­nego natę­że­nia prądu prze­pły­wa­ją­cego przez bez­piecz­nik w okre­ślo­nym cza­sie ele­ment topi­kowy (czyli prze­wod­nik) nagrzewa się a następ­nie topi. W tym momen­cie nastę­puje roz­łą­cze­nie obwodu. Bez­piecz­niki cha­rak­te­ry­zują się tzw. odwrot­nie pro­por­cjo­nalną cha­rak­te­ry­styką cza­sowo-prą­dową. Ozna­cza to, że im wyż­sze natę­że­nie prądu prze­tę­że­nio­wego, tym krót­sza zwłoka cza­sowa z jaką nastąpi prze­rwa­nie obwodu. Po jed­no­ra­zo­wym zadzia­ła­niu wkładka topi­kowa bez­piecz­nika ulega znisz­cze­niu i musi zostać wymie­niona na nową.

Wyłącz­niki auto­ma­tyczne

Wyłącz­niki auto­ma­tyczne, czyli tzw. „korki” to ele­menty, które mon­to­wało się w gniaz­dach bez­piecz­ni­ków topi­kowych. Ich budowa jest dość pro­sta – ele­mentami aktyw­nymi są dwa wyzwa­la­cze: prze­cią­że­niowy oraz zwar­ciowy. Pierw­szy z nich reaguje (poprzez wygię­cie bime­talu sta­no­wią­cego ele­ment wyłącz­nika), na podnie­sioną tem­pe­ra­turę zwią­zaną z prze­cią­że­niem obwodu, nato­miast drugi – na zmianę pola magne­tycz­nego. W prze­ci­wień­stwie do bez­piecz­ni­ków topi­kowych, bez­piecz­niki auto­ma­tyczne są wie­lo­krot­nego użytku – po prze­rwa­niu cią­gło­ści obwodu i usu­nię­ciu przy­czyny zadzia­ła­nia bez­piecz­nika, można go na nowo załą­czyć.

Wyłącz­niki insta­la­cyjne nadprą­dowe

Od lat dzie­więć­dzie­sią­tych, w ogól­nych insta­la­cjach elek­trycz­nych, do któ­rych należą nasze domowe, czy też obwody ogólne budyn­ków uży­tecz­no­ści publicz­nej, sto­suje się naj­czę­ściej wyłącz­niki insta­la­cyjne nadmia­rowo-prą­dowe, czyli tzw. „eski”. Zasada dzia­ła­nia wyłącz­ni­ków nadmia­rowo-prą­do­wych jest taka sama jak w przy­padku wyłącz­ni­ków auto­ma­tycz­nych, „eski” róż­nią się jed­nak od nich, poza para­me­trami elek­trycznymi, rów­nież stan­da­ry­za­cją wymia­rów.

Należą do tzw. wyłącz­ni­ków modu­ło­wych, które mon­tuje się na szy­nie TH35 w roz­dziel­ni­cach modu­ło­wych. „Eski” wytwa­rza się na napię­cia do 440 V prądu prze­mien­nego, prądy zna­mio­nowe do 125 A oraz prądy wyłą­cze­niowe 25 kA. Cha­rak­te­ry­styki cza­sowe wyłącz­ni­ków nadmia­rowo-prą­do­wych ozna­cza się lite­rami od A do E i dalej K., L, S, Z. W insta­la­cjach elek­trycz­nych ogól­nych używa się naj­czę­ściej wyłącz­ni­ków o cha­rak­te­ry­styce B (obwody oświe­tle­niowe i gniazd) oraz C (sil­niki induk­cyjne, lampy wyła­dow­cze). Obwody oświe­tle­niowe zabez­pie­cza się zwy­kle „eskami” B 6 A i B 10 A, gniazda zwy­kle B 16 A.

Selek­tyw­ność dzia­ła­nia zabez­pie­czeń nadprą­do­wych

Istotną kwe­stią w przy­padku zabez­pie­czeń nadprą­do­wych jest selek­tyw­ność zadzia­ła­nia. Jest to po pro­stu uza­sad­niona fizycz­nie koniecz­ność takiego doboru zabez­pie­czeń w insta­la­cji elek­trycz­nej, żeby zre­ali­zo­wana została zasada mówiąca, że zabez­pie­cze­nie bliż­sze miej­scu prze­tę­że­nia powinno zadzia­łać szyb­ciej niż zabez­pie­cze­nie dal­sze. Zabez­pie­cze­nie dal­sze pełni funk­cję zabez­pie­cze­nia rezer­wo­wego i musi dzia­łać w dłuż­szym cza­sie niż zabez­pie­cze­nie pod­sta­wowe. Wyróż­nia się selek­tyw­ność cał­ko­witą oraz czę­ściową. Cał­ko­wita polega na tym, że urzą­dze­nia dzia­łają selek­tyw­nie zawsze, a więc rów­nież w przy­pad­kach mało praw­do­po­dob­nych. Nato­miast selek­tyw­ność czę­ściowa wystę­puje, kiedy urzą­dze­nia dzia­łają selek­tyw­nie jedy­nie w przy­pad­kach typo­wych zakłó­ceń, nato­miast w sytu­acjach mało praw­do­po­dob­nych rezy­gnuje się z selek­tyw­no­ści przy pro­jek­to­wa­niu zabez­pie­czeń.

Insta­la­cje elek­tryczne, urzą­dze­nia oraz ich użyt­kow­ni­ków zabez­pie­cza się na wypa­dek wystą­pie­nia nie­ko­rzyst­nego dzia­ła­nia prądu, jakim są prze­tę­że­nia (zwar­cia i prze­cią­że­nia) oraz pora­że­nia. Dla peł­nego obrazu sytu­acji warto jesz­cze wspo­mnieć o reali­za­cji w obwo­dach elek­trycz­nych zabez­pie­czeń prze­ciw­prze­pię­cio­wych (a więc ochrony od skut­ków wyso­kich war­to­ści napię­cia np. w wyniku ude­rze­nia pio­runa) a także zabez­pie­czeń prze­ciw asy­me­trii napię­cia (zani­kowi jed­nej z faz w ukła­dach trój­fa­zo­wych).

Licznik energii elektrycznej – jak wybrać? Jaki najlepszy?

Lodówka, radio, pralka, kom­pu­ter, tele­wi­zor oraz tele­fon – wszyst­kie sprzęty AGD i RTV do pra­wi­dło­wego funk­cjo­no­wa­nia wyma­gają ener­gii elek­trycz­nej. Aby dowie­dzieć się, ile prądu zuży­wają znaj­du­jący się w naszym domu czy też miesz­ka­niu sprzęt, musimy zain­sta­lo­wać licz­nik ener­gii elek­trycz­nej. Na co należy zwró­cić uwagę pod­czas jego zakupu?

Co mie­rzy licz­nik ener­gii elek­trycz­nej?

Licz­nik ener­gii elek­trycz­nej to obo­wiąz­kowy ele­ment każ­dej insta­la­cji elek­trycz­nej, nie­za­leż­nie od tego, czy jest to budy­nek prze­my­słowy czy też miesz­kalny. Zazwy­czaj mon­to­wany jest on na ścia­nie. W domach jed­no­ro­dzin­nych, aby uła­twić pra­cow­ni­kom z zakładu ener­ge­tycz­nego prze­pro­wa­dza­nie okre­so­wych kon­troli, wykształ­ciła się prak­tyka insta­lo­wa­nia urzą­dze­nia w linii ogro­dze­nia pose­sji.

Licz­nik ener­gii elek­trycz­nej służy do mie­rze­nia ilo­ści prze­pły­wa­ją­cej ener­gii. Jego wska­za­nia sta­no­wią pod­stawę do roz­li­cze­nia się dostawcy ener­gii z jej odbiorcą i okre­śle­nia wyso­ko­ści rachunku za prąd. Pod­sta­wową funk­cją licz­ników jest zatem moni­to­ro­wa­nie zuży­cia ener­gii.

Co poka­zuje licz­nik ener­gii elek­trycz­nej?

Licz­niki te wska­zują sumę zuży­cia ener­gii elek­trycz­nej przez wszyst­kie znaj­du­jące się w domu urzą­dze­nia, które aby pra­wi­dłowo dzia­łać, wyma­gają podłą­cze­nia do prądu. Urzą­dze­nia te posia­dają funk­cję mie­rze­nia mocy (wyra­żo­nej w watach) oraz zuży­tej ener­gii poda­wa­nej w kilo­wa­to­go­dzi­nach (kWh). W przy­padku budyn­ków prze­my­słowych, cha­rak­te­ry­zu­ją­cych się wyso­kim wyko­rzy­sta­niem prądu, jed­nostką pomiaru ener­gii może być mega­wa­to­go­dzina (MWh).

Jak odczy­tać licz­nik ener­gii elek­trycz­nej?

To, jakie infor­ma­cje wska­zuje wyświe­tlacz znaj­du­jący się na licz­niku, zależy od rodzaju urzą­dze­nia. Na każ­dym jed­nak znaj­dują się dane o suma­rycz­nym zuży­ciu prądu wyra­żone w kilo­wa­to­go­dzi­nach lub mega­wa­to­go­dzinach.

Jeśli posia­damy licz­nik induk­cyjny i korzy­stamy z cało­do­bo­wej taryfy ener­gii elek­trycz­nej, jedyną infor­ma­cją, jaka poja­wia się na wyświe­tlaczu, jest wła­śnie zuży­cie ener­gii. Gdy korzy­stamy z dwu­ta­ry­fo­wej taryfy, licz­nik posiada dwa mier­niki. Jeden mie­rzy zuży­cie prądu w dzień, drugi w godzi­nach noc­nych oraz pod­czas week­en­dów. W obu przy­pad­kach przy odczy­cie war­to­ści pomi­jamy zera znaj­du­jące się z przodu wyświe­tla­ją­cej się liczby.

Now­sze pod wzglę­dem tech­no­lo­gicz­nym licz­niki elek­tro­niczne zawie­rają więk­szą liczbę danych. Na wyświe­tlaczu poja­wiają się infor­ma­cje doty­czące suma­rycz­nego zuży­cia prądu, zuży­cia ener­gii w podziale na strefy oraz rodzaju wybra­nej przez nas taryfy. Wyświe­tlana jest rów­nież godzina oraz data.

Aby pra­wi­dłowo odczy­tać dane z elek­tro­nicznego licz­nika ener­gii elek­trycz­nej, należy kie­ro­wać się wska­zów­kami znaj­du­jącymi się na tabliczce infor­ma­cyj­nej umiesz­czo­nej na obu­do­wie licz­nika bądź w instruk­cji obsługi urzą­dze­nia.

W przy­padku licz­ników elek­tro­nicz­nych, na ekra­nie poja­wia się kod, który przy­pi­sany jest do okre­ślo­nej infor­ma­cji. Dla przy­kładu, gdy w gór­nym lewym rogu ekranu wyświe­tla się kod 1.8.0 lub E lub 1.5.8.0, w dol­nym pra­wym rogu widoczna jest infor­ma­cja doty­cząca suma­rycz­nego zuży­cia ener­gii. Rów­nież i w tym wypadku pomi­jamy zera znaj­du­jące się na początku liczby.

Jaki licz­nik ener­gii elek­trycz­nej wybrać?

Ist­nieją dwa rodzaje licz­ników, które możemy zaku­pić i zain­sta­lo­wać w naszym domu lub miesz­ka­niu. Są to:

LICZNIK INDUKCYJNY

Naj­star­szy model licz­nika, który znaj­duje zasto­so­wa­nie wśród odbior­ców ener­gii elek­trycz­nej w Pol­sce. Wypo­sa­żony jest w alu­mi­niową tar­czę poru­sza­jącą się zgod­nie z tym, ile prądu zuży­wamy. Im wię­cej, tym szyb­sze okrą­że­nia wyko­nuje tar­cza.

Jej ruch wywo­łany jest polem magne­tycz­nym, które wytwa­rzane jest przez dwie cewki. W jed­nej z nich szyb­kość prądu odpo­wiada natę­że­niu prądu pobie­ra­nego, w dru­giej zaś szyb­kość prądu jest pro­por­cjo­nalna do napię­cia. Każdy obrót tar­czy to pewna ilość zuży­tej ener­gii, która zostaje nali­czona przez licz­nik.

LICZNIK ELEKTRONICZNY

Wypo­sa­żony jest w ekran cie­kło­kry­sta­liczny, który poka­zuje wiel­kość zuży­cia ener­gii elek­trycz­nej. W porów­na­niu z licz­nikiem induk­cyjnym, w spo­sób nie­zwy­kle pre­cy­zyjny okre­śla zuży­cie prądu. Co wię­cej, jego stan dostawca ener­gii elek­trycz­nej może odczy­tać zdal­nie, bez potrzeby wysy­ła­nia pra­cow­ni­ków do domów i miesz­kań odbior­ców.

Prze­pły­wa­jący prąd oraz przy­ło­żone napię­cie spra­wiają, że układy sca­lone, w które wypo­sa­żone jest to urzą­dze­nie, gene­rują impulsy. Ich liczba odpo­wiada ilo­ści pobie­ra­nej ener­gii.

Jed­nym z rodza­jów licz­ników elek­tro­nicz­nych nale­żą­cym do urzą­dzeń nowej gene­ra­cji jest tak zwany licz­nik inte­li­gentny. Prze­ka­zuje on dostawcy prądu znacz­nie wię­cej infor­ma­cji, ani­żeli jedy­nie wiel­kość zuży­cia ener­gii w danym okre­sie roz­li­cze­nio­wym. Pozwala w lep­szy spo­sób zarzą­dzać sie­cią ener­ge­tyczną i roz­li­czać się z odbiorcą na pod­sta­wie real­nego zuży­cia prądu. Sta­nowi źró­dło oszczęd­no­ści, ale rów­nież kon­troli zuży­cia ener­gii elek­trycz­nej. Ist­nieje jed­nak ryzyko, iż dane pobrane przez tego typu licz­niki mogą zostać nie­uczci­wie wyko­rzy­stane.

Kupu­jąc licz­nik ener­gii elek­trycz­nej warto korzy­stać z naj­no­wo­cze­śniej­szych opcji. Licz­niki induk­cyjne, ze względu na ubogi zakres danych oraz niepre­cy­zyjny pomiar, są zastę­po­wane przez licz­niki elek­tro­niczne. Te zaś już wkrótce mogą zostać wymie­nione na licz­niki inte­li­gentne.

Licz­niki inte­li­gentne pozwa­lają dokład­nie moni­to­ro­wać zuży­cie ener­gii. To zaś pro­wa­dzić może do obni­że­nia rachun­ków za prąd, gdyż więk­szą uwagę przy­kła­damy do tego, jaki sprzęt jest przez nas użyt­ko­wany i w jakich godzi­nach.

Kiedy wymie­nić licz­nik ener­gii elek­trycz­nej?

Reali­zu­jąc unijną dyrek­tywę, Mini­ster­stwo Gospo­darki pla­nuje wymianę 80% sta­rych licz­ników na licz­niki inte­li­gentne. Pro­ces ten zakoń­czyć ma się w 2020 roku i objęte nim zosta­nie 16 milio­nów gospo­darstw domo­wych w Pol­sce.

Rozwią­za­nie to ma zmniej­szyć koszty han­dlowe i tech­niczne pono­szone przez dostaw­ców prądu. Wiążą się one przede wszyst­kim z koniecz­no­ści utrzy­my­wa­nia licz­ników. Dla odbior­ców ener­gii elek­trycz­nej, licz­niki inte­li­gentne mają być nato­miast źró­dłem mniej­szych rachun­ków za ener­gię elek­tryczną. Jeśli nie zgo­dzimy się na wymianę, w przy­szło­ści będziemy pła­cić wyż­szy abo­na­ment.

Co ile wymiana licz­nika ener­gii elek­trycz­nej?

Licz­nik ener­gii elek­trycz­nej posiada swój okres waż­no­ści. Po jego upły­wie, zostaje spraw­dzony przez przed­sta­wi­cieli zakładu ener­ge­tycz­nego, a następ­nie dopusz­czony do dal­szego użytku bądź wymie­niony. Wymiana lega­li­za­cyjna prze­pro­wa­dzana jest na koszt dostawcy, zazwy­czaj w ostat­nim roku okresu lega­li­za­cyj­nego. Oczy­wi­ście, jeśli licz­nik zosta­nie dopusz­czony do dal­szej eks­plo­ata­cji, wymiana nie nastąpi.

Co ile lega­li­za­cja licz­nika ener­gii elek­trycz­nej?

Okres lega­li­za­cyjny trwa 15 lat dla licz­ników induk­cyjnych o mocy więk­szej niż 30 kW oraz 8 lat dla innych licz­ników, na przy­kład elek­tro­nicz­nych. Jeśli jed­nak licz­nik został dopusz­czony do eks­plo­ata­cji przed 2008 rokiem, może być użyt­ko­wany dłu­żej, na mocy wcze­śniej­szych prze­pi­sów.

Rodzaje licz­ników ener­gii elek­trycz­nej

Wybór licz­nika uza­leż­nić powin­ni­śmy także od rodzaju taryfy usta­lo­nej w umo­wie z dostawcą ener­gii elek­trycz­nej. Wów­czas do wyboru mamy dwie moż­li­wo­ści:

  • licz­nik ener­gii elek­trycz­nej jed­no­ta­ry­fowy – insta­lo­wany jest w sytu­acji, gdy odbiorca posiada taryfę cało­do­bową. W prak­tyce ozna­cza to, iż płaci on tę samą cenę za pobraną kilo­wa­to­go­dzinę nie­za­leż­nie od pory dnia. Licz­nik wypo­sa­żony jest wów­czas w jeden mier­nik.
  • licz­nik ener­gii elek­trycz­nej dwu­ta­ry­fowy – znaj­duje zasto­so­wa­nie, gdy odbiorca korzy­sta z taryfy dwu­stre­fo­wej. W tym przy­padku usta­lane są odrębne ceny dla zuży­cia dzien­nego oraz nocno-week­en­do­wego. Licz­nik posiada zatem dwa mier­niki. Pod­czas okre­so­wych kon­troli, bie­rze się pod uwagę stan obu licz­ników.

Licz­nik ener­gii elek­trycz­nej powi­nien być dopa­so­wany także do typu insta­la­cji elek­trycz­nej, która znaj­duje się w budynku. I w tym przy­padku mamy do czy­nie­nia z dwoma moż­li­wo­ściami. Zaku­pić możemy:

  • licz­nik ener­gii elek­trycz­nej 1 fazowy – przy­sto­so­wany do insta­la­cji jed­no­fa­zo­wej o napię­ciu 230v, która może skła­dać się z dwóch bądź trzech prze­wo­dów o mocy wystar­czającej dla domów oraz miesz­kań wypo­sa­żonych w stan­dar­dowe sprzęty AGD i RTV.
  • licz­nik ener­gii elek­trycz­nej 3 fazowy – przy­sto­so­wany do insta­la­cji trój­fa­zo­wej o napię­ciu 400v, skła­da­ją­cej się z czte­rech lub pię­ciu prze­wo­dów. W związku z sys­te­ma­tycz­nie rosnącą liczbą urzą­dzeń wyma­gających podłą­cze­nia do prądu, licz­nik ten staje się stan­dar­dem w gospo­darstwach domo­wych w Pol­sce. Jest koniecz­no­ścią, gdy budy­nek wypo­sa­żony jest w ogrze­wa­nie elek­tryczne czy też elek­tryczną płytę kuchenną.

Jeśli bory­kamy się z pro­ble­mem tak zwa­nego wybi­ja­nia kor­ków w naszym domu bądź miesz­ka­niu, ozna­cza to, iż dotych­cza­sowa moc przy­łą­cze­niowa jest niewystar­czająca do obsługi wszyst­kich urzą­dzeń elek­trycz­nych będą­cych w naszym posia­da­niu. W takim wypadku należy skon­tak­to­wać się z dostawcą ener­gii elek­trycz­nej celem zmiany mocy przy­łą­cze­nio­wej.

Kupu­jąc licz­nik ener­gii elek­trycz­nej, powin­ni­śmy zwró­cić uwagę także na inne para­me­try, takie jak:

  • DOSTĘPNE FUNKCJE. W tym nie tylko te stan­dar­dowe, takie jak pomiar bez­po­średni, klasa dokład­no­ści czy też taryfy mocy oraz ener­gii, ale rów­nież zasi­lacz pomoc­ni­czy oraz inter­fejs elek­tryczny, uła­twia­jący komu­ni­ka­cję z urzą­dze­niem.
  • MOŻLIWOŚĆ INDYWIDUALNEJ PARAMETRYZACJI. Dzięki niej użyt­kow­nik może samo­dziel­nie zde­fi­nio­wać część funk­cji licz­nika i dosto­so­wać go, przy­naj­mniej czę­ściowo, do wła­snych potrzeb.
  • KONSTRUKCA LICZNIKA. Wymiary obu­dowy licz­nika oraz ter­mi­nala złącz powinny być w zgod­no­ści z odpo­wied­nimi nor­mami. Urzą­dze­nie musi wyka­zy­wać rów­nież odpor­ność na udary. Plom­bo­wana pokrywa zaś unie­moż­li­wia doko­ny­wa­nie nie­le­gal­nych prak­tyk.
  • ZASILANIE PODSTAWOWE ORAZ REZERWOWE. Warto zadbać o to, aby licz­nik posia­dał zasi­lacz sze­ro­ko­pa­smowy, który umoż­liwi funk­cjo­no­wa­nie urzą­dze­nia nawet w przy­padku braku dwóch faz bądź prze­wodu neu­tral­nego i jed­nej fazy. Wów­czas ryzyko uszko­dze­nia licz­nika pod­czas insta­la­cji bądź testo­wa­nia jest mini­malne.
  • DODATKOWA PAMIĘĆ. Służy ona do gro­ma­dze­nia danych z poprzed­nich okre­sów roz­li­cze­nio­wych, co umoż­liwia efek­tyw­niej­sze zarzą­dza­nie zuży­ciem ener­gii.

Jaki licz­nik ener­gii elek­trycz­nej jest naj­lep­szy?

Wybór licz­nika ener­gii elek­trycz­nej w zna­czą­cej mie­rze uza­leż­niony jest od prze­pi­sów prawa, rodzaju insta­la­cji elek­trycz­nej oraz obo­wią­zu­ją­cej nas taryfy, ani­żeli od naszych indy­wi­du­al­nych pre­fe­ren­cji.

Oczy­wi­ście to my mamy moż­li­wość zde­cy­do­wa­nia o tym, jakiego pro­du­centa będzie to urzą­dze­nie oraz czy jego wypo­sa­że­nie obej­mo­wać będzie dodat­kowe funk­cje. Warto jed­nak decy­do­wać się na urzą­dze­nia naj­now­sze gene­ra­cyj­nie, które cha­rak­te­ry­zują się pre­cy­zją pomiaru oraz umoż­liwiają moni­to­ro­wa­nie zuży­cia ener­gii.

Do naj­po­pu­lar­niej­szych licz­ników ener­gii elek­trycz­nej należy zali­czyć pro­dukty marki Iskra, Pafal oraz Apa­tor.

Licz­nik ener­gii elek­trycz­nej – cena

Licz­nik ener­gii elek­trycz­nej jed­no­fa­zo­wej to wyda­tek rzędu 100 zło­tych. Nieco wię­cej, bo około 150 zło­tych, należy zapła­cić za model trój­fa­zowy. Oczy­wi­ście ist­nieją licz­niki droż­sze, któ­rych cena waha się od 800 do nawet 1500 zło­tych. Wypo­sa­żone są one w dodat­kowe funk­cje i naj­wyż­sze para­me­try jako­ści.

Zastosowanie opasek kablowych

Opa­ski kablowe wyko­nane z two­rzywa, czyli tzw. try­tytki, trytki, zipy czy ziperki wyko­rzy­sty­wane są przede wszyst­kim przez insta­la­to­rów branży elek­trycz­nej, tele­ko­mu­ni­ka­cyj­nej, infor­ma­tycz­nej, ante­no­wej i pokrew­nych. Pro­stotę ich zasto­so­wa­nia i nie­za­wod­ność doce­nia się rów­nież w innych dzie­dzi­nach życia.

Skąd się wzięła opa­ska kablowa?

Wyna­le­zie­nie opa­sek zaci­sko­wych w for­mie przy­po­mi­na­ją­cej tę, którą znamy dzi­siaj, zawdzię­czamy fir­mie Tho­ma­s& Betts, która w 1958 zaczęła sto­so­wać tę poży­teczną metodę porząd­ko­wa­nia i ozna­cza­nia. Nawet jeśli jesteś elek­try­kiem, nazwa kom­pa­nii może nic Ci nie mówić, do czasu, kiedy okaże się, że kryje się za nią znana na całym świe­cie kor­po­ra­cja obec­nie nosząca miano ABB. Począt­kowo opa­ski zaci­skowe sto­so­wano przy ukła­da­niu prze­wo­dów w samo­lo­tach i były one wów­czas meta­lowe. Następ­nie metal zastą­piono nylo­nem i kolejno pró­bo­wano innych two­rzyw sztucz­nych. W ten spo­sób opra­co­wano wiele mate­ria­łów, z któ­rych wyko­nuje się dziś opa­ski zaci­skowe.

Budowa opa­ski nie zmie­niła się prak­tycz­nie przez ponad 60 lat – około ¾ try­tytki, od zwę­żo­nego końca aż nie­mal po główkę pokrywa jed­no­stron­nie zębatka. Taśmę prze­wleka się przez główkę two­rząc pętlę. Nad­miar taśmy z ząb­kami można odciąć lub pozo­sta­wić – w zależ­no­ści od potrzeb

Czy da się otwo­rzyć opa­skę bez jej znisz­cze­nia?

Ideą opa­ski zaci­skowej jest wła­śnie samo­za­cisk, czyli samo­czynne zablo­ko­wa­nie. Ząbki try­tytki są wyko­nane w taki spo­sób, żeby umoż­li­wiały zacisk opa­ski po prze­cią­gnię­ciu jej przez oczko główki tylko w jedną stronę. Dobre jako­ściowo opa­ski samozaci­skowe nie pozwa­lają nie tylko na samo­czynne roz­pię­cie obejmy, ale nawet jej roz­pię­cie pod wpły­wem uży­tej siły. Co do zasady, raz zacią­gniętą opa­skę można roz­piąć tylko nisz­cząc ją – roz­ci­na­jąc albo podwa­ża­jąc nie­wiel­kim pła­skim śru­bo­krę­tem. Oczy­wi­ście opa­ska nie nadaje się już wtedy do ponow­nego uży­cia.

Jeśli opa­skę uda się jed­nak otwo­rzyć bez uszko­dze­nia, co zda­rza się w krót­kich opa­skach o nie­wy­so­kich ząb­kach oraz nawet w więk­szych, nieco gor­szej jako­ści, można ją użyć ponow­nie. Niek­tó­rzy pro­du­cenci mają w swo­jej ofer­cie opa­ski samozaci­skowe wie­lo­krot­nego użytku, wypo­sa­żone w spe­cjalne dźwi­gnie słu­żące do otwie­ra­nia zapadki. Cie­ka­wym pro­duk­tem są rów­nież opa­ski samozaci­skowe z ząb­kami zarówno po jed­nej, jak i dru­giej stro­nie taśmy.

Tra­dy­cyjne zasto­so­wa­nie opa­ski

Opa­ski sto­suje się do spi­na­nia kabli i prze­wo­dów elek­trycz­nych i tele­in­for­ma­tycz­nych – zarówno tych pro­wa­dzo­nych wewnątrz pomiesz­czeń np. na koryt­kach kablo­wych meta­lo­wych pod stro­pem albo w koryt­kach z two­rzywa. Używa się opa­sek rów­nież do spi­na­nia prze­wo­dów i kabli na zewnątrz – wtedy sto­suje się try­tytki wyko­nane z mate­ria­łów odpor­nych na warunki atmos­fe­ryczne – w szcze­gól­ność mróz oraz dzia­ła­nie pro­mieni UV. W nasło­necz­nio­nych miej­scach warto zasto­so­wać opa­ski wypro­du­ko­wane z polia­midu zmo­dy­fi­ko­wa­nego węgla­nem, który wyka­zuje dużą odpor­ność na dzia­ła­nie pro­mieniowania ultra­fio­le­to­wego.

Opa­ski zaci­skowe uży­wane są rów­nież przez insta­la­to­rów wewnątrz roz­dziel­nic elek­trycz­nych, szaf tele­in­for­ma­tycz­nych czy sza­fek mul­ti­me­dial­nych. Za ich pomocą można mon­to­wać nie­które urzą­dze­nia (np. do pó­łek, żeby zapo­biec ich prze­su­wa­niu się w sza­fie), albo do płyt per­fo­ro­wa­nych. Opa­ski zbie­ra­jące prze­wody i kable w wiązki, nie­za­leż­nie od tego czy miesz­czą się one wewnątrz budynku, w roz­dziel­nicach i sza­fach czy na zewnątrz, mają jedno zasad­ni­cze zada­nie – utrzy­ma­nie porządku. Jest to istotne przy moder­ni­za­cjach, napra­wach oraz roz­bu­do­wie każ­dego sys­temu.

Inne zasto­so­wa­nia try­ty­tek

Zalety opa­sek kablo­wych zostały dostrze­żone w róż­nych bran­żach oraz zasto­so­wa­niach. Doce­niają je kie­rowcy, któ­rzy czę­sto gubią koł­paki – wystar­czy przy­piąć lubiącą oblu­zo­wy­wać się część za pomocą try­tytki i prze­stać mar­twić o ewen­tu­al­ność jej ponow­nego zagu­bie­nia. Opa­ski wyko­rzy­stuje się rów­nież do innych celów:

  • w prze­my­śle far­ma­ceu­tycz­nym i spo­żyw­czym. Tu czę­sto sto­suje się opa­ski wykry­walne z poli­me­rów z dodat­kiem tlen­ków metali, np. żelaza. Dla­czego? Przy­twier­dza się nimi np. ety­kiety do wor­ków i pojem­ni­ków, w któ­rych prze­wo­żona jest żyw­ność. Wykry­wal­ność za pomocą czuj­nika metalu czy detek­tora typu X-Ray pozwala na łatwą detek­cję w przy­padku, gdyby opa­ska ule­gła znisz­cze­niu oraz ode­rwała się razem z ety­kietą i zna­la­zła się w pojem­niku z żyw­no­ścią. Kon­trola pro­duk­tów far­ma­ceu­tycz­nych czy żyw­no­ści natych­miast wykryje nie­po­żą­dany w pojem­niku czy worku ele­ment,
  • w funk­cji plomby. W tej roli używa się opa­sek kolo­ro­wych, któ­rymi plom­buje się zamknię­cia uży­wa­jąc umó­wio­nego koloru lub umó­wio­nego kodu (np. okre­ślone numery prze­sy­łek zabez­pie­czane odpo­wied­nimi kolo­rami). Oczy­wi­ście sto­so­wa­nie barw­nych try­ty­tek nie chroni prze­syłki przed znisz­cze­niem, jed­nak infor­muje o ewen­tu­al­nej inter­wen­cji osób nie­po­wo­ła­nych albo o zwy­kłej pomyłce czy zanie­dba­niu,
  • w for­mie ozna­czeń. Opa­ski zaci­skowe bywają sto­so­wane do ozna­czeń okre­ślo­nych przedmio­tów, np. prze­wo­żo­nych towa­rów. Opa­ko­wa­nia prze­zna­czone do trans­portu do oddziału firmy X zazna­cza się nie­bie­skim kolo­rem a do oddziału Y – brą­zo­wym. Taki pro­sty zabieg jest tani, a znacz­nie przy­spie­sza roz­ła­du­nek, a więc oszczę­dza czas i pie­nią­dze prak­tycz­nie eli­mi­nu­jąc moż­li­wość pomyłki. Błąd przy odczy­cie ciągu zna­ków z ety­kiety jest znacz­nie bar­dziej praw­do­po­dobny niż błąd przy pra­wi­dło­wej oce­nie koloru ozna­ko­wa­nia.