Bez­pieczna i nie­za­wodna insta­la­cja elek­tryczna

Insta­la­cja elek­tryczna to nie­zbędny ele­ment każ­dego lokalu czy budynku. Każda taka insta­la­cja musi być od czasu do czasu kon­ser­wo­wana, moder­ni­zo­wana lub napra­wiana, co wiąże się z pewną dozą ryzyka podej­mo­wa­nego przez elek­tryka (elek­tro­in­sta­la­tora) zaan­ga­żo­wa­nego w te prace.

Naj­waż­niej­sze zasady bez­pie­czeń­stwa insta­la­cji elek­trycz­nej

Praca z insta­la­cją elek­tryczną zawsze wiąże się z pew­nym ryz­kiem, jed­nak możemy je sku­tecz­nie mini­ma­li­zo­wać. Warun­kiem jest prze­strze­ga­nie zasad bez­pie­czeń­stwa, wyko­rzy­sty­wa­nie odpo­wied­nich narzę­dzi oraz uni­ka­nie pod­sta­wo­wych błę­dów, które mogą pro­wa­dzić do awa­rii lub wypadku. W tym roz­dziale poznasz je wszyst­kie.

Zasady mon­tażu bez­piecz­nej insta­la­cji elek­trycz­nej

Prąd elek­tryczny w typo­wych insta­la­cjach jed­no­fa­zo­wych lub trój­fa­zo­wych może sta­no­wić poważne zagro­że­nie dla zdro­wia i życia, dla­tego dla bez­pie­czeń­stwa należy sto­so­wać wła­ściwe środki ochrony oso­bi­stej (oku­lary, ręka­wice, odzież, obu­wie, maty izo­la­cyjne), jak też korzy­stać z bez­piecz­nych narzę­dzi i osprzętu (ate­sto­wane mier­niki, prób­niki, sondy, izo­lo­wane narzę­dzia ręczne, takie jak szczypce, wkrę­taki, kom­bi­nerki czy klu­cze pła­skie lub nasa­dowe itd.).

Zwięk­sze­nie bez­pie­czeń­stwa przy pracy z domową insta­la­cją elek­tryczną można też zapew­nić poprzez wła­ściwe jej wyko­na­nie i zabez­pie­cze­nie w sys­te­mie TN-S, czyli z oddziel­nym prze­wo­dem ochron­nym dla całej sieci, który służy wyłącz­nie do ochrony przy­łą­czo­nych urzą­dzeń. Na tym polu obo­wią­zuje kilka pod­sta­wo­wych zasad, z któ­rych naj­waż­niej­sza mówi o trój­prze­wo­do­wym ukła­dzie sieci jed­no­fa­zo­wej (prze­wód fazowy, prze­wód neu­tralny i prze­wód ochronny) lub pię­cio­prze­wo­do­wym ukła­dzie sieci trój­fa­zo­wej (fazowe prze­wody L1, L2, L3, prze­wód neu­tralny i prze­wód ochronny).

Z powyż­szego wynika oczy­wi­sty wnio­sek, iż we wszyst­kich pomiesz­cze­niach należy mon­to­wać gniazda przy­łą­cze­niowe ze sty­kiem ochron­nym, do któ­rego podłą­cza się ochronny prze­wód. Podob­nie jest z opra­wami oświe­tle­nio­wymi, koniecz­nie wyko­na­nymi w II kla­sie ochron­no­ści: do nich rów­nież należy dopro­wa­dzić prze­wód ochronny.

Wyłącz­niki róż­ni­co­wo­prą­dowe i wybór odpo­wied­nich tras prze­wo­dów

Jedną z klu­czo­wych zasad bez­pie­czeń­stwa jest zabez­pie­cza­nie obwo­dów insta­la­cji wyłącz­ni­kami ochron­nymi róż­ni­co­wo­prą­do­wymi, jak też sto­so­wa­nie połą­czeń wyrów­naw­czych, łączą­cych prze­wody ochronne z czę­ściami prze­wo­dzą­cymi innych insta­la­cji dla wyrów­ny­wa­nia poten­cjału czę­ści prze­wo­dzą­cych. Podob­nie jest z pro­wa­dze­niem tras prze­wo­dów elek­trycznych w liniach pro­stych i zawsze rów­no­le­głych lub pro­sto­pa­dłych do kra­wę­dzi ścian i stro­pów: to zasada abso­lut­nie pod­sta­wowa i należy jej obli­ga­to­ryj­nie prze­strze­gać.

Oczy­wi­ście wszyst­kie prze­wody powinny zostać ukryte w spe­cjal­nych pesz­lach, rur­kach lub koryt­kach, poza wie­lo­ży­ło­wymi kablami pokry­tymi powłoką z pla­sty­fi­ko­wa­nego PCV (tzw. polwi­nit), które można swo­bod­nie kłaść bez­po­śred­nio na lub pod tyn­kiem. Wra­ca­jąc do gniazd przy­łą­cze­nio­wych w łazien­kach i innych pomiesz­cze­niach, w któ­rych ist­nieje ryzyko zachla­pa­nia lub zapy­le­nia takiego gniazda (garaże, pomiesz­cze­nia sani­tarne itp.), należy wspo­mnieć o koniecz­no­ści się­ga­nia po osprzęt o kla­sie szczel­no­ści przy­naj­mniej na pozio­mie IP44.

Dla póź­niej­szej bez­piecz­nej pracy z insta­la­cjami elek­trycznymi w obrę­bie budynku zale­cane jest pro­wa­dze­nie odręb­nych obwo­dów dla oświe­tle­nia, gniazd wty­ko­wych ogól­nego prze­zna­cze­nia, gniazd wty­ko­wych o wyż­szym stop­niu zagro­że­nia zachla­pa­niem (łazienka, kuch­nia) oraz dla niektó­rych odbior­ni­ków wyma­ga­ją­cych indy­wi­du­al­nego zabez­pie­cze­nia (kom­pu­tery, ser­wer itp.).

Jak unik­nąć błę­dów pod­czas ukła­da­nia insta­la­cji elek­trycz­nej?

Bez­pie­czeń­stwo pracy z insta­la­cją elek­tryczną można zwięk­szyć poprzez uni­ka­nie czę­sto popeł­nia­nych błę­dów:

  • Błąd 1: zabez­pie­cze­nia nie­od­po­wied­nio dobrane do obcią­że­nia – kon­se­kwen­cje to prze­cią­że­nie insta­la­cji, które może dopro­wa­dzać do uszko­dze­nia odbior­ni­ków lub do wywo­ła­nia pożaru;
  • Błąd 2: dobór prze­wo­dów o zbyt małym prze­kroju żył – kon­se­kwen­cje są tu takiej, jak przy prze­cią­że­niu insta­la­cji;
  • Błąd 3: brak kon­se­kwen­cji w kolo­ry­styce żył – efek­tem, szcze­gól­nie w odbior­ni­kach trój­fa­zo­wych, może być poja­wie­nie się napię­cia na obu­do­wach odbior­ni­ków, co grozi pora­że­niem prą­dem;
  • Błąd 4: prze­rwa­nie cią­gło­ści izo­la­cji, nie­pra­wi­dłowe zaizo­lo­wa­nie sty­ków, bądź skrę­ca­nie sty­ków w obrę­bie puszki roz­dziel­czej – skut­kiem może być upływ­ność prądu (jałowy pobór), zwar­cia i wyzwa­la­nie wyłącz­ni­ków róż­ni­co­wo­prą­do­wych;
  • Błąd 5: brak lub nie­chlujne ozna­cze­nia bez­piecz­ni­ków i prze­wo­dów w roz­dziel­nicy (skrzynce bez­piecz­ni­ko­wej) – efek­tem takich zanie­chań są trud­no­ści w zlo­ka­li­zo­wa­niu tej czę­ści insta­la­cji, która w danym momen­cie wymaga chwi­lo­wego odłą­cze­nia;
  • Błąd 6: nadmierne obcią­ża­nie poszcze­gól­nych obwo­dów elek­trycznych i gniazd przy­łą­cze­nio­wych – ten czę­sty rezul­tat ogra­ni­cza­nia ilo­ści obwo­dów skut­kuje prze­cią­że­niem, które zostało już omó­wione wcze­śniej.

Domowa insta­la­cja elek­tryczna – jakie obwody należy wyróż­nić?

Jesz­cze 25 lat temu typowa insta­la­cja elek­tryczna w budyn­kach jed­no­ro­dzin­nych obej­mo­wała od 4 do 6 obwo­dów elek­trycznych, wśród któ­rych sta­łymi i powta­rza­ją­cymi się ele­mentami były obwody takie jak: oświe­tle­niowy, obwód gniazd wty­ko­wych oraz obwód dla urzą­dzeń o wyso­kim pobo­rze mocy, czyli tzw. obwód „kuchenno-łazien­kowy”, który obsłu­gi­wał płytę kuchenną, pie­kar­nik, czaj­nik czy pralkę. Z cza­sem poja­wił się kolejny, dość oczy­wi­sty obwód, prze­zna­czony do obsługi pose­sji, czyli obwód, pod który pod­pina się oświe­tle­nie podwór­kowe, bramę elek­tryczną, domo­fon czy narzę­dzia ogro­dowe, takie jak kosiarka do trawy i spry­ski­wa­cze.

Dziś ilość sys­te­mów i sprzę­tów (czę­sto bar­dzo wraż­li­wych na zmiany w zasi­la­niu lub jego zanik), które wyma­gają osob­nych obwo­dów jest znacz­nie wyż­sza. Prak­tyka wyka­zała też, że nie warto zbyt­nio obcią­żać każ­dego obwodu, dla­tego lepiej jest wyko­nać ich wię­cej, z uwzględ­nie­niem ewen­tu­al­nych przy­szłych potrzeb. Obec­nie obwody, jakie warto uwzględ­nić w pro­jek­to­wa­nych insta­la­cjach elek­trycznych dla domów jed­no­ro­dzin­nych czę­sto prze­kra­czają dwu- lub trzy­krot­ność tego, co zale­cano jesz­cze 2 dekady temu. Suge­ro­wany opty­malny podział insta­la­cji na poszcze­gólne obwody, pre­zen­tuje poniż­sza lista.

  • obwód oświe­tle­niowy: w dobie oświe­tle­nia LED, które coraz czę­ściej wypiera sta­ro­modne żarówki żar­ni­kowe, bez­piecz­nym i funk­cjo­nal­nym roz­wią­za­niem jest stwo­rze­nie oddziel­nego obwodu dla kuchni, łazienki, oświe­tle­nia zewnętrz­nego, a także osob­nego obwodu dla poko­jów na każ­dym z pię­ter w budynku.
  • gniazda wty­kowe w poko­jach: gniazda powinny zostać przy­łą­czone do osob­nego obwodu lub kilku obwo­dów – w zależ­no­ści od ich liczeb­no­ści i wiel­ko­ści budynku. Opty­mal­nym roz­wią­za­niem jest oddzielny obwód dla każ­dego pomiesz­cze­nia.
  • sprzęt kom­pu­te­rowy – AV – TV: oddzielny obwód elek­tryczny dla kom­pu­tera, dru­karki, ska­nera, zestawu muzycz­nego i kina domo­wego to roz­wią­za­nie wysoce zale­cane. Warto taki sprzęt wspo­móc dla bez­pie­czeń­stwa sys­te­mem bez­przer­wo­wego pod­trzy­ma­nia zasi­la­nia (UPS).
  • ciągi komu­ni­ka­cyjne (ewa­ku­acyjne) : wszyst­kie kory­ta­rze, przej­ścia, łącz­niki domu z gara­żem itp. powinno się pod­pinać pod osobny obwód. Jest to roz­wią­za­nie zwięk­sza­jące bez­pie­czeń­stwo domow­ni­ków.
  • odbior­niki prądu, któ­rych moc jest więk­sza niż 1500W: wszyst­kie takie urzą­dze­nia powinny być zasi­lane oddziel­nym obwo­dem. Ponie­waż obec­nie w naszych kuch­niach i łazien­kach funk­cjo­nuje bar­dzo wiele urzą­dzeń o pobo­rze mini­mum 2000 W, fachowcy zale­cają wyko­na­nie nawet kilku obwo­dów – każ­dego indy­wi­du­al­nie dla płyty induk­cyj­nej, zmy­warki, lodówki i czaj­nika, pralki, pie­kar­nika, oświe­tle­nia kuchen­nego i okapu. Z zasady kuchenne i łazien­kowe gniazda wty­kowe dla drob­nego sprzętu AGD powinno się zawsze podłą­czać do osob­nego obwodu. Iden­tycz­nie jest z ewen­tu­al­nym ogrze­wa­niem podło­go­wym, tak ostat­nio popu­lar­nym w łazien­kach (maty lub kable grzew­cze).
  • podwórko, oto­cze­nie pose­sji: Oświe­tle­nie podwór­kowe (ogro­dowe), pompa base­nowa, brama otwie­rana napę­dem elek­trycznym, pod­grze­wa­nie pod­jazdu, oczko wodne, sprzęt do obsługi podwórka – to wszystko wymaga osob­nego obwodu lub dwóch, w zależ­no­ści od potrzeb i obcią­że­nia.

Dobór zabez­pie­czeń w zależ­no­ści od mocy

Auto­ma­tyczne wyłącz­niki nad­prą­dowe, zwane potocz­nie bez­piecz­ni­kami, chro­nią poszcze­gólne obwody i podłą­czone do nich urzą­dze­nia. Ich zada­niem jest natych­mia­stowe odcię­cie ener­gii elek­trycz­nej w sytu­acji, gdy pojawi się zwar­cie lub prze­cią­że­nie. Może to nastą­pić natych­miast lub z opóź­nie­niem, jak np. w przy­padku bez­piecz­ni­ków o cha­rak­te­ry­styce C, która zakłada moż­li­wość wystą­pie­nia dużego prądu roz­ru­chu. Podłą­cza się je w skrzynce roz­dziel­czej do prze­wodu fazo­wego z jed­nej strony i do gniazdka lub łącz­nika.

Bez­piecz­niki auto­ma­tyczne

Bez­piecz­niki auto­ma­tyczne to dość zróż­ni­co­wana grupa pro­duk­tów, którą można podzie­lić pod wzglę­dem wielu para­me­trów. Warto wspo­mnieć tutaj o cha­rak­te­ry­sty­kach cza­sowo-prą­do­wych, które wska­zują, po jakim cza­sie wyłącz­nik zadziała. Wła­ściwy dobór bez­piecz­nika jest w tym wypadku bar­dzo istotny, bowiem ina­czej powin­ni­śmy zabez­pie­czyć obwód, do któ­rego podłą­czona jest deli­katna elek­tro­nika, a ina­czej ten, do któ­rego pod­pięte mogą być np. sil­niki wyma­gające więk­szego prądu roz­ru­chu. Oma­wia­jąc zabez­pie­cze­nia insta­la­cji domo­wej, możemy pomi­nąć część cha­rak­te­ry­styk dosto­so­wa­nych typowo do zasto­so­wań prze­my­sło­wych i sku­pić się na 3 pierw­szych

  • cha­rak­te­ry­styka cza­sowo-prą­dowa A – To naj­bar­dziej czułe bez­piecz­niki, które zadzia­łają natych­miast, gdy wykryte zosta­nie prze­cią­że­nie. Są one sto­so­wane do zabez­pie­czeń deli­kat­nych urzą­dzeń elek­tro­nicz­nych.
  • cha­rak­te­ry­styka cza­sowo-prą­dowa B – Tego typu bez­piecz­niki najczę­ściej znaj­dziemy w domu i ochra­niają np. obwody oświe­tle­niowe lub te z gniazd­kami elek­trycznymi. Prąd wyzwa­la­nia prze­cią­że­nio­wego w ich przy­padku wynosi 1,13–1,45-krot­ność, a wyzwo­le­nia zwar­cio­wego 3–5-krot­ność prądu zna­mio­no­wego.
  • cha­rak­te­ry­styka cza­sowo-prą­dowa C – Wyłącz­niki o tej cha­rak­te­ry­styce sto­so­wane są do zabez­pie­cza­nia urzą­dzeń o zwięk­szo­nych prą­dach roz­ru­cho­wych. Mogą chro­nić np. obwody w garażu czy przy­do­mo­wym warsz­ta­cie. Prąd wyzwo­le­nia prze­cią­że­nio­wego jest taki sam, jak w przy­padku cha­rak­te­ry­styki C, nato­miast wyzwo­le­nia zwar­cio­wego wynosi 5–10-krot­ność prądu zna­mio­no­wego.

Jak dobrać wyłącz­nik nadmia­rowo prą­dowy?

Dobór wyłącz­nika nad­prą­dowego do kon­kret­nego obwodu zależny jest przede wszyst­kim od rodzaju, czy raczej stop­nia obcią­że­nia danego obwodu, gene­ro­wa­nego przez urzą­dze­nia pod niego pod­pięte. Nie­zbędne w tym miej­scu są obli­cze­nia, które pozwolą w pra­wi­dłowy spo­sób dobrać takie para­me­try jak wytrzy­ma­łość zwar­ciowa, ilość bie­gu­nów, cha­rak­te­ry­styka prądu wyzwa­la­nia czy war­tość prądu zna­mio­no­wego.

W prak­tyce, dla obwodu w typo­wej domo­wej insta­la­cji powinno się zasto­so­wać wyłącz­niki nad­prą­dowe klasy B do mon­tażu na szy­nie DIN – czyli tzw. „ESKI” – o war­to­ściach wytrzy­ma­ło­ści zwar­cio­wej 6 kA i 10 kA, ponie­waż cał­ko­wi­cie sku­tecz­nie chro­nią prze­wody przed skut­kami prze­cią­żeń i zwarć. Dla obwo­dów szcze­gól­nie obcią­ża­nych – kuchen­nych lub łazien­kowych – zaleca się wyłącz­niki o prą­dzie zna­mio­no­wym 16–20A, dla obwo­dów typowo „gniazd­ko­wych” powinny wystar­czyć bez­piecz­niki 10A-16A, zaś dla obwodu obej­mu­ją­cego oprawy oświe­tle­niowe 10 A powinno być w zupeł­no­ści wystar­cza­jące.

Dla­czego mon­taż wyłącz­nika róż­ni­co­wo­prą­dowego jest ważny?

Od dość nie­dawna wyłącz­niki róż­ni­co­wo­prą­dowe – w skró­cie RCD – muszą być sto­so­wane obo­wiąz­kowo w każ­dej domo­wej roz­dziel­nicy i w każ­dej nowo kła­dzio­nej insta­la­cji. Czę­sto są mylone z wyłącz­ni­kami nadprą­dowymi (czyli tzw. „kor­kami”), lecz ich dzia­ła­nie i funk­cje są zupeł­nie inne. Prak­tycy w dużym uprosz­cze­niu wyróż­niają trzy typy wyłącz­ni­ków RCD w opar­ciu o „obsłu­gi­wany” przez nie prąd róż­ni­cowy. Są to odpo­wied­nio:

  • wyłącz­niki róż­ni­co­wo­prą­dowe o wyso­kiej czu­ło­ści (do 30 mA), które sto­suje się w kuch­niach, łazien­kach, warsz­ta­tach, pra­cow­niach itp. – wszę­dzie tam, gdzie zagro­że­nie poża­rem spo­wo­do­wa­nym przez uszko­dzoną insta­la­cję lub urzą­dze­nie jest dość wyso­kie;
  • wyłącz­niki róż­ni­co­wo­prą­dowe o śred­niej czu­ło­ści (od 30 do 500 mA), które dosko­nale zabez­pie­czają obwody ogól­nego użytku w budyn­kach miesz­kal­nych lub na pla­cach budowy;
  • wyłącz­niki róż­ni­co­wo­prą­dowe o czu­ło­ści niskiej (od 500 mA w górę), które sto­so­wane są w obwo­dach o dużym prą­dzie upływu oraz jako główny wyłącz­nik całej domo­wej insta­la­cji elek­trycz­nej.

Jak zain­sta­lo­wać wyłącz­nik RCD?

Spo­sób insta­la­cji wyłącz­nika RCD zdra­dza jednoznacz­nie jego spo­sób dzia­ła­nia, ponie­waż mon­tuje się go w skrzynce w taki spo­sób, by prze­cho­dziły przez niego prze­wody fazowe i neu­tralny. Gdy sytu­acja jest sta­bilna i bez­pieczna, prąd pły­nący w obwo­dzie ma war­tość taką samą jak prąd pły­nący w prze­wo­dzie zero­wym. Gdy tylko docho­dzi do uszko­dze­nia insta­la­cji, prąd „ucieka” i jest obecny np. na obu­do­wie urzą­dze­nia elek­trycz­nego – w efek­cie war­to­ści prądu fazo­wego i zero­wego zaczy­nają się róż­nić. To wła­śnie ta róż­nica mię­dzy oby­dwoma para­me­trami nadała nazwę wyłącz­nikom RCD, a jej wystą­pie­nie wyzwala mecha­nizm odłą­cza­jący insta­la­cję od zasi­la­nia.

Powyż­szy opis dzia­ła­nia i zasto­so­wa­nia wyłącz­ni­ków RCD sta­nowi w dużej mie­rze odpo­wiedź na pyta­nie posta­wione w tytule roz­działu. Osprzęt ten przede wszyst­kim chroni użyt­kow­ni­ków insta­la­cji i przy­łą­czo­nych do niej urzą­dzeń przed pora­że­niem prą­dem, w wyniku dotyku bez­po­śred­niego lub pośred­niego. Jest to funk­cja ratu­jąca nie tylko zdro­wie, ale też życie. Jed­no­cze­śnie wyłącz­niki RCD mini­ma­li­zują ryzyko pożaru wywo­ła­nego ewen­tu­alną awa­rią insta­la­cji albo któ­regoś z odbior­ni­ków wpię­tych w jeden z obwo­dów.

Co należy zain­sta­lo­wać w roz­dziel­nicy domo­wej?

Skrzynka roz­dziel­cza, zwana potocz­nie skrzynką bez­piecz­ni­ków, to zabu­do­wana prze­strzeń, w któ­rej zgru­po­wane są wszyst­kie obwody lokal­nej insta­la­cji elek­trycz­nej – zarówno te popro­wa­dzone wewnątrz domu, jak i te wypro­wa­dzone na zewnątrz, czyli do ogrodu czy na podwórko lub pod­jazd. To tam znaj­dują się wszel­kie zabez­pie­cze­nia, dzięki któ­rym insta­la­cja funk­cjo­nuje pra­wi­dłowo i które chro­nią obwody, przy­łą­czone urzą­dze­nia oraz nas – użyt­kow­ni­ków – na wypa­dek poja­wie­nia się nietypo­wych i niebez­piecz­nych zda­rzeń bądź sytu­acji.

Stan­dar­dowo każda taka skrzynka – czę­sto nazy­wana też roz­dziel­nicą – zawiera wyłącz­niki nad­prą­dowe, które poprzez prze­rwa­nie dopływu prądu chro­nią obwód i jego użyt­kow­ni­ków przed skut­kami zwar­cia lub prze­cią­że­nia. Oprócz nich wyma­gana jest obec­ność choć jed­nego wyłącz­nika RCD, o któ­rym była mowa powy­żej. W roz­dziel­nicy zna­leźć można też tak zwany roz­łącz­nik izo­la­cyjny, odci­na­jący całą insta­la­cję od zasi­la­nia. Ten główny wyłącz­nik awa­ryjny pozwala – na przy­kład w razie powo­dzi lub pożaru – na natych­mia­stowe wyłą­cze­nie prądu w całym obiek­cie.

Oprócz powyż­szych, pod­sta­wo­wych ele­mentów w skrzynce roz­dziel­czej czę­sto znaj­dują się dodat­kowe moduły i akce­so­ria. Wiele zależy od wieku budynku i insta­la­cji elek­trycz­nej oraz od tego, czy admi­ni­stra­tor wypo­sa­żył budy­nek w dodat­kową auto­ma­tykę, która wraz z roz­wo­jem idei „Smart Home” zazna­cza swoją obec­ność w naszych domach coraz widocz­niej. Poniż­sza lista pre­zen­tuje więk­szość moż­li­wych dodat­ko­wych modu­łów i akce­so­riów, jakie można przy obec­nej ofer­cie ryn­ko­wej zamon­to­wać w typo­wej skrzynce roz­dziel­czej:

  • ochron­niki prze­ciw­prze­pię­ciowe nazy­wane czę­sto ogra­nicz­ni­kami prze­pięć: chro­nią one insta­la­cję elek­tryczną i podłą­czony do niej sprzęt przed uszko­dze­niem, jakiemu mogą ulec na sku­tek prze­pływu prądu o dużym ampe­rażu. To sytu­acja typowa pod­czas burzy, kiedy zda­rza się, że pio­run ude­rza w pobli­ską linię prze­sy­łową.
  • prze­kaź­niki prio­ry­te­towe: nad­zo­rują przy­dział mocy i obcią­że­nie. Gdy doj­dzie do włą­cze­nia zbyt wielu urzą­dzeń elek­trycznych w obrę­bie insta­la­cji lub obwodu, pozwolą pra­co­wać urzą­dze­niom okre­ślo­nym jako prio­ry­te­towe. Pozo­stałe, mniej istotne zostają wyłą­czone.
  • pro­gra­ma­tory ste­ru­jące: sta­nowią ele­ment pro­stej auto­ma­tyki domo­wej i pozwa­lają na włą­cza­nie zasi­la­nia wybra­nych obwo­dów w okre­ślo­nych godzi­nach, według usta­wio­nego pro­gramu. Typowe zasto­so­wa­nia to załą­cza­nie oświe­tle­nia przed wej­ściem do domu lub uru­cha­mia­nie ogrze­wa­cza wody.
  • licz­nik zuży­wa­nej ener­gii elek­trycz­nej: to skład­nik obo­wiąz­kowy w każ­dej insta­la­cji elek­trycz­nej i bar­dzo czę­sto jego doce­lową loka­li­za­cją staje się skrzynka bez­piecz­ni­kowa, choć nie jest to regułą.
  • lampki sygna­li­za­cyjne, zwane sygna­li­za­to­rami: ich zada­niem jest infor­mo­wa­nie użyt­kow­ni­ków insta­la­cji o obec­no­ści napię­cia na poszcze­gól­nych obwo­dach czy w okre­ślo­nych punk­tach przy­łą­cze­nio­wych.
  • gniazda przy­łą­cze­niowe: koja­rzone są najczę­ściej z typowo budow­la­nymi roz­dziel­ni­cami, jed­nak od pew­nego czasu czę­sto gosz­czą w domo­wych skrzyn­kach roz­dziel­czych – zarówno tych jed­no­fa­zo­wych jak i trój­fa­zo­wych.
  • moduły trans­mi­sji danych: mogą być gru­po­wane w oddziel­nych roz­dziel­ni­cach mul­ti­me­dial­nych, ale rów­nie dobrze mogą funk­cjo­no­wać w jed­nej wspól­nej skrzynce bez­piecz­ni­ko­wej. Mowa tu o urzą­dze­niach takich jak routery, kon­wer­tery (świa­tło­wo­dowy inter­net), wzmac­nia­cze TV i WiFi, swit­che, ste­row­niki czy listwy przy­łą­cze­niowe z gniaz­dami 230 V i USB.

Insta­la­cje trój­fa­zowe

Insta­la­cje trój­fa­zowe coraz czę­ściej sta­nowią nie­zbędny ele­ment wypo­sa­że­nia nie tylko w przy­do­mo­wym warsz­ta­cie czy pra­cowni, lecz rów­nież nowo­cze­snej kuchni w domach jedno- lub wie­lo­ro­dzin­nych. Tak zwana „siła” to insta­la­cja z prą­dem o napię­ciu 230/400V, któ­rej skła­do­wymi jest pięć prze­wo­dów. Trzy z nich to prze­wody fazowe, zaś pozo­stałe to prze­wód neu­tralny N i prze­wód ochronny PE, który w sta­rych insta­la­cjach „siło­wych” raczej nie jest spo­ty­kany.

Insta­la­cję trój­fa­zową sto­suje się w domach wypo­sa­żo­nych w urzą­dze­nia i maszyny o istot­nie dużym pobo­rze mocy. Mowa tu m.in. o kuchence elek­trycz­nej, pły­cie grzew­czej, kotle elek­trycznym, prze­pły­wo­wych ogrze­wa­czach wody, boj­le­rze, pralko-suszarce czy podło­go­wej insta­la­cji grzew­czej.

Zapew­nie­nie zasi­la­nia dla urzą­dzeń o wyso­kiej mocy to nie jedyna korzyść z insta­la­cji trój­fa­zo­wej. Druga to bez­pie­czeń­stwo i kom­fort: trzy oddzielne fazy pozwa­lają na bez­stre­sowe korzy­sta­nie z wymie­nio­nych wyżej sprzę­tów w tym samym cza­sie.

Co powinna zawie­rać insta­la­cja trój­fa­zowa?

Insta­la­cje trój­fa­zowe skła­dają się w grun­cie rze­czy z tych samych ele­mentów, co insta­la­cje jed­no­fa­zowe. Posz­cze­gólne ich obwody, które zasi­lają szcze­gól­nie ważne urzą­dze­nia o wyso­kim pobo­rze mocy (sprzęt kuchenny, warsz­ta­towy) powinno się jed­nak dobrze zapla­no­wać. Zale­ca­nym uzupeł­nieniem takich insta­la­cji są trój­fa­zowe gniazda na zewnątrz domu, w warsz­ta­cie czy garażu. To one w razie potrzeby zasilą sprzęt budow­lany, gdy użyt­kow­nicy posta­nowią np. coś dobu­do­wać.

W kwe­stii zabez­pie­cza­nia domo­wych insta­la­cji elek­trycznych warto zadbać o to, by zadzia­ła­nie wyłącz­nika róż­ni­co­wo­prą­dowego nie wyłą­czyło zasi­la­nia w zbyt wielu miej­scach jed­no­cze­śnie. Dla­tego opty­malnym roz­wią­za­niem jest wykorzy­sta­nie co naj­mniej 2–3 wyłącz­ni­ków RCD, w tym jed­nego osob­nego dla urzą­dzeń trój­fa­zo­wych. Nato­miast dobie­ra­jąc wyłącz­niki nad­prą­dowe należy pamię­tać o tym, że klu­czo­wym kry­te­rium doboru jest tu prze­krój prze­wo­dów i ich obcią­żal­ność, a te para­me­try są szcze­gól­nie istotne dla „siły”. Stąd koniecz­ność się­gnię­cia po wyłącz­niki typu B 20 A.

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments